Jak zwiększyć liczbę leadów na stronie firmowej bez przebudowy całego serwisu
Aby zwiększyć liczbę leadów, trzeba zrobić trzy rzeczy: sprowadzić na stronę osoby zainteresowane ofertą, usunąć przeszkody na drodze do formularza i przechwycić kontakt od tych, którzy właśnie mieli wyjść. W praktyce oznacza to jasną ofertę, krótki formularz, wyraźne wezwania do działania w miejscach, gdzie czytelnik podejmuje decyzję, oraz mechanizmy CRO (optymalizacji konwersji), takie jak popup, quiz kwalifikujący czy widget kontaktowy. Poniżej opisuję każdy z tych kroków i pokazuję, co można wdrożyć bez ingerencji w kod strony.
Od czego zależy liczba leadów na stronie?
Liczba leadów zależy od dwóch rzeczy: ilu odwiedzających trafia na stronę i jaki procent z nich zostawia kontakt. Można więc działać na dwa sposoby: sprowadzać więcej ruchu albo lepiej wykorzystać ten, który już masz. Ruch to zwykle kolejne wydatki na reklamy lub pozycjonowanie, dlatego warto zacząć od sprawdzenia, ilu odwiedzających wychodzi ze strony bez zostawienia kontaktu. Na tym skupia się reszta artykułu.
Czym jest CRO?
CRO to skrót od angielskiego Conversion Rate Optimization, czyli optymalizacji współczynnika konwersji. Konwersja to każde działanie na stronie, na którym Ci zależy: wysłanie formularza, zapis na newsletter, prośba o telefon, pobranie materiału albo zakup. Współczynnik konwersji pokazuje, jaki odsetek odwiedzających takie działanie wykonał. Przykładowo, jeśli stronę odwiedziło 100 osób, a kontakt zostawiły 2, współczynnik konwersji wynosi 2%.
CRO to zbiór działań, które mają ten odsetek podnieść bez zwiększania ruchu na stronie. Należą do nich upraszczanie formularzy, poprawianie komunikatów, zmiany w układzie strony i dodawanie elementów, które pomagają odwiedzającemu podjąć decyzję. Podstawą jest obserwacja tego, jak ludzie faktycznie korzystają ze strony, i mierzenie wyników, a nie zgadywanie, co mogłoby zadziałać. Efekt jest prosty: ta sama liczba odwiedzających zostawia więcej kontaktów.
1. Zadbaj o jedną, czytelną ofertę i jeden główny cel strony
Jeśli odwiedzający musi się domyślać, co oferujesz i co ma zrobić dalej, wielu z nich po prostu wyjdzie. Sprawdź, czy na pierwszym ekranie widać:
- komu pomagasz i w czym,
- jaki jest następny krok (np. bezpłatna konsultacja, wycena, audyt),
- przycisk, który do tego kroku prowadzi.
Strona z jednym głównym celem jest dla odwiedzającego prostsza niż strona oferująca dziesięć ścieżek naraz.
2. Skróć formularz i zmniejsz tarcie
Każde dodatkowe pole to kolejny powód, żeby zrezygnować. Zostaw tylko dane potrzebne do pierwszego kontaktu, resztę dopytasz w rozmowie. Warto też napisać wprost, co stanie się po wysłaniu formularza i kiedy klient może spodziewać się odpowiedzi.
Jeśli potrzebujesz więcej informacji od klienta, zamiast długiego formularza możesz użyć wieloetapowego quizu (o nim niżej).
3. Wstaw wezwanie do działania w treść strony
Sam przycisk na górze to za mało. Czytelnik artykułu czy opisu usługi często jest gotowy do kontaktu dopiero w połowie tekstu. Przez Google Tag Manager można wstrzyknąć element bezpośrednio w strukturę strony, np. po wybranym akapicie wpisu na blogu, bez zmian w szablonie i bez angażowania programisty.
Może to być na przykład box z checklistą do pobrania w zamian za adres e-mail, wstawiony w miejscu, w którym czytelnik już wie, że temat go dotyczy. Podobnie działa pasek postępu czytania z propozycją pobrania materiału, która pojawia się dopiero po przeczytaniu ustalonej części artykułu, a nie od razu po wejściu na stronę.
4. Przechwyć kontakt, zanim użytkownik opuści stronę
Większość odwiedzających nie zostawi danych przy pierwszej wizycie. Popup może pojawić się w momencie, gdy użytkownik zbliża kursor do zamknięcia karty. Na telefonach używa się innych wyzwalaczy, np. czasu spędzonego na stronie lub głębokości przewinięcia.
W popupie możesz zaproponować coś konkretnego: pobranie cennika lub katalogu, bezpłatną wycenę albo umówienie konsultacji. Przy bardziej złożonej ofercie sprawdza się krótki quiz, który dobiera rozwiązanie do potrzeb klienta.
Popup nie musi irytować. Konfiguruje się, kiedy ma się pojawić i jak długa ma być przerwa przed kolejnym wyświetleniem tej samej osobie, np. raz na sesję albo raz na kilka dni. Źle ustawiony, wyskakujący od razu po wejściu i przy każdej wizycie, bardziej szkodzi niż pomaga.
5. Zamiast długiego formularza użyj quizu kwalifikującego
Wieloetapowy quiz dzieli pytania na krótkie kroki z paskiem postępu. Odwiedzający nie widzi od razu sześciu pól do wypełnienia, tylko odpowiada na jedno pytanie naraz. Przy okazji Ty dowiadujesz się o jego potrzebach, budżecie czy terminie, zanim w ogóle zaczniecie rozmawiać.
Quiz może przybrać formę kalkulatora, doradcy doboru oferty albo konfiguratora wyceny. Dane z quizu można przekazać do CRM, więc handlowiec od razu widzi, czego klient szuka.
6. Daj klientowi szybki sposób na kontakt
Nie każdy chce wypełniać formularz. Część osób woli, żeby ktoś do nich zadzwonił. Widget kontaktowy w rogu strony pozwala zostawić numer telefonu albo przejść na WhatsApp. Zgłoszenie można przekazać webhookiem jako powiadomienie na telefon handlowca, dzięki czemu odpowiedź nie czeka do końca dnia.
Gdy klient podejmuje decyzję pod wpływem chwili, szybka reakcja ma znaczenie. Nie obiecuj jednak czasu oddzwonienia, którego nie jesteś w stanie dotrzymać.
7. Dopasuj treść strony do tego, skąd przychodzi użytkownik
Jeśli prowadzisz kampanie w Google Ads lub w Meta Ads, odwiedzający z różnych reklam trafiają na tę samą stronę. Przez GTM można podmienić nagłówek, numer telefonu lub adres biura w zależności od parametrów UTM linku albo lokalizacji użytkownika. Dzięki temu osoba, która kliknęła reklamę konkretnej usługi, widzi na stronie dokładnie tę usługę, a nie ogólny opis firmy.
Do tej samej grupy należy sticky bar, czyli pasek przyklejony u góry strony, np. z zaproszeniem na webinar i odliczaniem do jego rozpoczęcia. Odliczanie ma sens tylko wtedy, gdy termin jest prawdziwy. Sztuczna presja czasu szybko traci wiarygodność.
8. Mierz wyniki i wprowadzaj zmiany po kolei
Każdy mechanizm warto mierzyć. Przez Google Tag Manager dane o wyświetleniach i interakcjach można przekazywać do GA4, Google Ads czy Mety, dzięki czemu widać, które elementy faktycznie przynoszą kontakty, a które tylko zajmują miejsce. Wprowadzaj zmiany po jednej, żeby wiedzieć, co przyniosło efekt. Efekty zależą od oferty i jakości ruchu, więc najlepszym punktem odniesienia są Twoje własne wyniki sprzed zmiany.
Najczęstsze pytania
Co to jest CRO?
CRO (Conversion Rate Optimization) to optymalizacja współczynnika konwersji, czyli działania, które zwiększają odsetek odwiedzających wykonujących na stronie pożądaną akcję, np. zostawiających kontakt.
Jak szybko zwiększyć liczbę leadów?
Najszybciej zwykle da się poprawić to, co już istnieje: uprościć formularz, wyraźniej pokazać przycisk kontaktu i przechwycić wychodzących użytkowników popupem lub quizem. Zmiany w ruchu, np. nowe kampanie czy SEO, wymagają więcej czasu.
Czy do zwiększenia liczby leadów potrzebuję nowej strony?
Nie zawsze. Wiele mechanizmów CRO można wdrożyć przez Google Tag Manager, bez przebudowy serwisu i bez zmian w jego kodzie.
Czy popupy odstraszają klientów?
Mogą, jeśli są źle ustawione. Kluczowe są moment wyświetlenia, przerwa między kolejnymi pokazami i to, czy oferta w popupie jest wartościowa dla odwiedzającego.
Jaki mechanizm wybrać na początek?
To zależy od oferty i tego, jak klienci zwykle się kontaktują. Przy usługach wymagających wyceny sprawdza się quiz, przy treściach blogowych lead magnet wstawiony w artykuł, a przy kontaktach telefonicznych widget callback.
Na stronie z projektami pokazuję interaktywne demo mechanizmów CRO wdrażanych przez Google Tag Manager, które możesz przetestować samodzielnie:
Przetestuj interaktywne Demo
Jeśli chcesz sprawdzić, które z nich miałyby sens w Twojej firmie, napisz do mnie.
O autorze: Jakub Ruciński
Wdrażam systemy analityczne Google Analytics 4, zaawansowane procedury tagowania w GTM oraz automatyzacje marketingu z wykorzystaniem Make.com i Positive User (dawniej User.com).
Skonsultuj projekt z autorem
